Skip to content
YourFamilyTree.eu
  • Home
  • Oferta
  • Blog
  • O nas
  • Kontakt
0
YourFamilyTree.eu
0
YourFamilyTree.eu
  • Home
  • Oferta
  • Blog
  • O nas
  • Kontakt
YourFamilyTree.eu
0
Cart
  Blog  Ryma Karpowicz – ambitna nauczycielka na Wołyniu
Blog

Ryma Karpowicz – ambitna nauczycielka na Wołyniu

Marcin PlewkaMarcin Plewka—11 kwietnia, 20230
FacebookTwitterPinterestLinkedInTumblrRedditVKWhatsAppEmail

Ryma Karpowicz urodziła się dnia dnia 14 czerwca 1917 roku w Żytomierzu, z prawosławnego ojca botanika i nauczyciela Białokrynickiej Szkoły Bazylego Karpowicza, którego rodzina wywodziła się z mieszczańskiej rodziny producentów czapek z Kowla oraz katoliczki, litewskiej szlachcianki Jadwigi z domu Pluszkiewicz, której rodzina wywodziła się z Księstwa Żmudzkiego i zamieszkiwała okolica Kielm, Szawkian oraz Szawli.

W tamtych czasach dzieci zrodzone z mieszanych małżeństw musiały być chrzczone w prawosławnych cerkwiach i tak też stało się w przypadku Rymy. Została ochrzczona w żytomierskiej katedrze prawosławnej św. Michała, która do dziś znajduje się w tym mieście przy ulicy Kijowskiej 18.

Dlaczego tam, a nie w Białokrynicy. Wskutek wybuchu I wojny światowej białokrynicka szkoła została przeniesiona w okolice Żytomierza. Jak notował w swoim mąż Eleonory Pluszkiewicz, siostry mojej prababcia Jadwigi, Justyn Brakowski, będący leśniczym majątku Białokrynica:

„Szkoła była zmuszona w roku 1915 ewakuować się z początku do Romanowa Zwichelskiego powiatu a później do staniszewskiego leśnictwa pod Żytomierzem”.

I to właśnie w Żytomierzu dochodzi do podjęcia tragicznej w skutkach dla całej rodziny decyzji, pozostawienia prawie całych oszczędności w żytomierskim banku. Córka Brakowskich Aldona, chrześnica mojej prababci Jadwigi, tak opisała ten moment w swoim pamiętniku:

„Do Staniszówki przyjechał Ojciec, przywiózł ze sobą pokaźną odprawę w złotych pieniądzach. Mama była za tym, żeby te pieniądze trzymać przy sobie, ale Ojciec stanowczo się sprzeciwił, bo twierdził, że w banku będą bezpieczniejsze. Część pieniędzy zostawiono na bieżące wydatki, a reszta na zawsze została w banku w Żytomierzu.”

Taki sam ruch poczynili i moi przodkowie. Byli dość zamożnymi ludźmi. Jej mąż Bazyli, jako dyrektor białokrynickiej szkoły zarabiał dość dobrze, żyli w służbowym mieszkaniu w pałacu. Nie mieli zapewne dużo wydatków. Nie kupowali więc żadnej nieruchomości, bo ta nie była im do niczego potrzebna. Jakże tragiczna w skutkach okazała się ta decyzja.

Bazyli Karpowicz, jako prawosławny dyrektor szkoły z czasów carskich, nie był widocznie darzony aż takim zaufaniem przez nowe polskie władze. W 1921 roku jeszcze dalej pełnił funkcję zarządzającego szkołą, ale wkrótce potem został zdegradowany do roli agronoma, kierownika folwarku szkolnego. On zdolny botanik, od lat zarządzający szkołą bardzo mocno przeżył nie tylko stratę całego majątku ale i to poniżenie. Można zrozumieć, że nowe polskie władze chciały zmienić oblicze Białokrynickiej Szkoły, przewidzianej za czasów carskich tylko dla młodzieży prawosławnej, która miała być silnym ośrodkiem rusyfikacji na tych terenach.

Bazyli wywodził się jednak także z mieszanej rodziny. O jego kowelskich, mieszczańskich korzeniach w linii męskiej już wspomniałem, ale nie było dotychczas mowy o jego matce, wywodzącej się z polskiego ziemiaństwa na tych terenach, z rodziny Jabłońskich, której ojciec za poślubienie prawosławnego urzędnika pocztowego, ojca naszego botanika, wydziedziczył ją z rodziny. A co ciekawe, żyjący dziś na terenie Białorusi 86 letni Sergiej Karpowicz wspomniał mi, że do 1939 roku w tej prawosławnej mieszczańskiej rodzinie w Kowlu mówiono po polsku a dopiero potem z trudne wszyscy zaczęli dla bezpieczeństwa posługiwać się rosyjskim i ukraińskim. Na poniższym zdjęciu widać rodzinę 1923 roku. Ostatni raz w komplecie.

Wróćmy jednak do naszego Bazylego. Ten przeżywszy mocno swoją degradację i utratę majątku, dostał podupadł fizycznie i psychicznie na zdrowi i stracił zdolność do pracy w 1923 roku. Rodzina została wyrzucona z białokrynickiego pałacu i stała się bezdomna.

Dla mojego 10 letniego dziadka, jego 6 letniej siostry Rymy i 12 letnie brata Grzegorza, ale także dla mojej prababki Jadwigi rozpoczął się okres straszliwej biedy i poniewierki, połączonej z głodem. Chory Bazyli znalazł bezpieczną przystań, w majątku swojego byłego ucznia w Wiliji, prawdopodobnie Nikity Minakowa.

Ryma oddana została na wychowanie do siostry Jadwigi, Eleonory. Mój dziadek z bratem wylądowali w jakiejś ochronce w Krzemieńcu

Jadwiga, moja prababcia, która za czasów carskich w 1905 roku wyrzucona została ze szkoły za antycarskie protesty, z wilczym biletem nie mogła już ukończyć edukacji, wkrótce potem wyszła zresztą za mąż za Bazylego. Ta litewska dzielna szlachcianka, piękna, silna kobieta, zajęła się handlem obwoźnym, aby utrzymać siebie i swoje dzieci.

Marcin Plewka

Genealog, autor wielkiej kroniki rodzinnej obejmującej dzieje przodków od 1580 roku, dziennikarz i podróżnik zakochany w czasach I Rzeczpospolitej.

Peruwiański akt metrykalny z automatu
Żmudzki Sąd Ziemski w Rosieniach
Related posts
  • Related posts
  • More from author
Blog

Romantyczne porwanie mojej prababci z jej litewskiego domu

20 marca, 20240
Blog

Maleszewscy „Taraskowie” z Kosowa Lackiego

1 marca, 20240
Blog

Ankiety socjalne pracowników poczty w Carskiej Rosji

1 marca, 20240
Load more
Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Read also
Blog

Romantyczne porwanie mojej prababci z jej litewskiego domu

20 marca, 20240
Blog

Maleszewscy „Taraskowie” z Kosowa Lackiego

1 marca, 20240
Blog

Ankiety socjalne pracowników poczty w Carskiej Rosji

1 marca, 20240
Blog

Historia 2 tajemniczych zdjęć rodzinnych

27 lutego, 20240
Blog

Nadawanie obywatelstwa Polskiego po 1920 roku

22 lutego, 20240
Blog

Teczki personalne nauczycieli na Wołyniu

9 lutego, 20240
Load more
Our social media
Facebook
Facebook
Last posts

Romantyczne porwanie mojej prababci z jej litewskiego domu

20 marca, 2024

Maleszewscy „Taraskowie” z Kosowa Lackiego

1 marca, 2024

Ankiety socjalne pracowników poczty w Carskiej Rosji

1 marca, 2024

Historia 2 tajemniczych zdjęć rodzinnych

27 lutego, 2024

Nadawanie obywatelstwa Polskiego po 1920 roku

22 lutego, 2024

Dwór moich prapradziadków pod Szawlami, jako centrum walki z rosyjskim zaborcą

4 Comments

Drzewo genealogiczne online

2 Comments

Metryki, spisy i pozostałe dokumenty

0 Comments

Romantyczne porwanie mojej prababci z jej litewskiego domu

0 Comments

Siła modlitwy na genealogicznym szlaku

0 Comments
Marcin Plewka
Marcin Plewka Ale gdzie mamy to sprawdzić? kim oni byli szlachtą? Jeśli...
Przodek
Przodek Witam proszę o sprawdzenie czy istnieje teczka na nazwisko Bagrycewicz...
Marcin Plewka
Marcin Plewka Udało się wejść pobyt trwał krótko, niestety dwór wewnątrz rozbity...
Grzegorz Grochowski
Grzegorz Grochowski Udało się wejść do tego dworku?
Marcin Plewka
Marcin Plewka Cieszę się, że Ci się podoba Paweł, to także twoi...
  • Blog19
  • Oferta3

Tagi

KarpowiczWołyńBiałokrynicametrykiPlewkaBazyli KarpowiczSzawleteczki personalneII Rzeczpospolitanadanie obywatelstwaustawa z 1920 rokuJadwiga PluszkiewicznauczycieleArchiwum w WilnieSąd w RosieniachKsięgiŻmudzki Sąd ZiemskiBłękitna różaLimaArchiwum w Łucku
© 2023, YourFamilyTree.eu
  • O nas
  • Kontakt